strona główna mapa strony
Jesteś w:  

Informacje » Przedsiębiorstwo jako mechanizm alokacji zasobów

A A A
Czy w gospodarce kapitalistycznej działa tylko rynkowy mechanizm alokacji zasobów? Odpowiedź na to pytanie jest negatywna i nie chodzi tu wyłącznie (ani nawet głównie) o przypadki interwencjonizmu państwowego czy istnienia sek­tora publicznego, które w gospodarce kapitalistycznej stanowią obce (czy może lepiej: zewnętrzne) elementy.
Alternatywnym mechanizmem alokacji zasobów wobec rynku jest system zarządzania w przedsiębiorstwie (z jego hierarchiczną strukturą podejmowania decyzji), który dokonuje przydziału rozporządzalnych zasobów do poszczególnych zastosowań, odpowiednio do wyznaczonych sobie celów i planowanych sposobów ich osiągania. Wewnątrz przedsię­biorstwa niejako zastępuje on sygnały cenowe, które regulują alokację zasobów na zewnątrz danej organizacji. Tak więc w gospodarce rynkowej mamy co najmniej dwa mechanizmy alokacji - funkcjonujące równolegle, lecz według innych zasad. Mechanizm rynkowy działa bezosobowo, kierowany siłami popytu i podaży, czyli - używając znanej metafory - za pomocą „niewidzialnej ręki". Mechanizm działający w przedsiębiorstwie polega na funkcjonowaniu jego hierarchicznej struktury zarządzania, w której są podejmowane decyzje alokacyj-ne i uruchamiane środki ich wykonania. Decyzje mają charakter osobowy (znaczy to, że znana jest osoba decydenta), wobec czego - odwołując się do tej samej metafory - możemy stwierdzić, że alokacją zasobów w przedsiębiorstwie kieruje „ręka widzialna".

Jeśli w gospodarce rynkowej istnieją dwa mechanizmy alokacji zasobów, to nasuwają się kolejne pytania:

Po pierwsze - dlaczego pewne działania gospodarcze są wyłączone spod bezpośredniej regulacji rynkowej i są regulowane arbitralnie przez decyzje menedżerów (właścicieli)? Inaczej - dlaczego w ogóle istnieją przedsiębiorstwa?

Po drugie - od czego zależy podział procesów alokacyjnych pomiędzy te dwie sfery regulacji: rynkową i menedżerską?

Choć zjawiska powstawania, istnienia, rozwoju i upadku przedsiębiorstw są nam dobrze znane, odpowiedź na te pytania nie jest tak prosta, jakby się zdawało.

Początkowo uznano, że uzasadnieniem istnienia przedsiębiorstw jest oszczęd­ność na kosztach transakcyjnych. Zgodnie z tym poglądem koszty wykorzystania mechanizmu cenowego do rozwiązywania problemów alokacji w pewnych sytua­cjach są stosunkowo wysokie i utworzenie przedsiębiorstwa, wewnątrz którego procesy alokacji mogą dokonywać się bez pomocy rynku, jest po prostu tańszą metodą organizacji gospodarki.

Jako główne źródła kosztów korzystania z mechanizmu rynkowego należy wymienić:

- koszty tworzenia cen,
- koszty zawierania umów w transakcjach rynkowych, => trudności i koszty budowania długookresowych powiązań kooperacyjnych,
- koszty wynikające z odmiennego traktowania przez rząd transakcji zawiera­nych na rynku i działań organizacyjnych wewnątrz przedsiębiorstwa.

Aby uniknąć tych kosztów lub je obniżyć, tworzy się przedsiębiorstwo, przy czym wszystkie wymienione tu grupy kosztów (oprócz ostatniej) związane są z niepewnością co do przyszłych warunków działania gospodarczego.

W oparciu o teorię kosztów transakcyjnych starano się udzielić także odpowiedzi na drugie pytanie, tj. od czego zależy podział procesów alokacyjnych pomiędzy rynek i wewnętrzną strukturę zarządzania przedsiębiorstwem. Według tej teorii decyzje w kwestii „produkować we własnej firmie czy kupować?" są podejmowane według kryterium oszczędności sumy kosztów produkcyjnych i transakcyjnych. Inaczej mówiąc, wielkość i struktura wewnętrzna przedsiębior­stwa będą miały tendencję do kształtowania się na takim poziomie, na którym koszty internalizacji dodatkowej transakcji będą równe kosztom zorganizowania jej przez rynek.

Specyficznymi kosztami internalizacji będą: koszty wewnętrznej koordynacji działań w przedsiębiorstwie, koszty błędnych decyzji menedżerskich i koszty zastosowania dodatkowych czynników produkcji. Składniki te od pewnego momentu będą miały tendencje przyspieszonego wzrostu (w miarę zwiększania się skali, przestrzennego zakresu i różnorodności transakcji), co wpływa hamująco na rozwój przedsiębiorstwa. Z drugiej strony doskonalenie technik zarządzania i sprawności w ich stosowaniu obniża te koszty i sprzyja wzrostowi firmy.

Motyw oszczędności na kosztach transakcyjnych jest niewątpliwie pod­stawowym czynnikiem decydującym o powstaniu i rozmiarach oraz strukturze przedsiębiorstw. Nie jest jednak czynnikiem jedynym. Występują także przyczyny związane z samą organizacją zarządzania, pozycją monopolistyczną firmy itp. Nie zmienia to jednak faktu, że oszczędność kosztów transakcyjnych odgrywa zwykle podstawową rolę.

Starano się również ustalić, które rodzaje transakcji są efektywniej organi­zowane przez rynki, a które przez przedsiębiorstwa. A. A. Alchian i H. Demsetz zaliczają do tych drugich tzw. produkcję zespołową, to jest taką, przy której obserwacja wyników nie pozwala określić efektywności nakładów poszczególnych uczestników procesu produkcji. Zapłata na rynku dokonuje się bowiem według ceny całego produktu wytworzonego zespołowo i nie jest możliwa wycena indywidualnego wkładu pracy. Każda jednostka uczestnicząca w takim zespole wie, że rynek nie wyceni i nie spowoduje opłacenia jej dodatkowego wysiłku, jeśli będzie pracować wydajniej od innych. Jeśli więc rynek jest organizatorem tego typu współpracy, to ze strony jednostek uczestniczących w pracy zespołowej można oczekiwać niskiej produktywności i uchylania się od pracy.

Kluczem do stworzenia odpowiedniego systemu bodźców jest w takiej sytuacji bezpośrednia obserwacja pracowników przez wyspecjalizowanych kontrolerów, wyposażonych w prawo określania wysokości zarobków, a w skrajnych przypad­kach - zwalniania ich z zespołu i zastępowania innymi. Tak więc produkcja zespołowa jest efektywniej organizowana przez przedsiębiorstwo, w którym wybór pracowników, negocjowanie kontraktów i ustalanie wynagrodzenia należy do menedżera.

Argument „pracy zespołowej" ma jednak zastosowanie tylko do stosun­kowo małych grup ludzkich. Innym jeszcze sposobem wyjaśniania przyczyn powstania przedsiębiorstwa jest charakter majątku produkcyjnego, z którego ono korzysta.

Według O. E. Williamsona specyfika majątku produkcyjnego sprawia, że firma stwarza lepsze warunki alokacji niż rynek. Ma to miejsce wówczas, gdy wartość majątku produkcyjnego w zastosowaniu alternatywnym lub u innych użytkowników - jest znacznie niższa. Mogą to być np. maszyny produkujące części tylko do określonej marki samochodu. Transakcje rynkowe, wymagające zastosowania takiego szczególnego majątku, wiążą nieliczne osoby, w skrajnych przypadkach tylko dwie: właściciela majątku i użytkownika wy­tworzonych za pomocą tego majątku wyrobów. Jeśli taka transakcja ma charakter powtarzalny, to często lepszym powiązaniem od rynkowego jest zorganizowanie produkcji i wykorzystanie danego wyrobu w jednym przedsię­biorstwie.

Również ta próba wytłumaczenia naświetla tylko niektóre przyczyny po­wstawania przedsiębiorstw, inne pozostawiając bez odpowiedzi. Przyczyna trud­ności wyjaśnienia tych problemów tkwi niewątpliwie w ich złożoności i w wielości motywów leżących u podstaw rozwoju przedsiębiorstwa.


Powrót
Drukuj